Przejrzałem w zeszłym miesiącu ponad 40 stron wizytówek małych firm z Trójmiasta. Hydraulicy, firmy transportowe, gabinety, warsztaty, kancelarie. Większość popełnia te same 3-4 błędy. I te błędy kosztują ich klientów, o których nawet nie wiedzą.

Każda strona wizytówka musi mieć te elementy. Nie „fajnie by było" - musi. Jeśli brakuje któregokolwiek, strona nie pracuje na 100%.

Nagłówek, który mówi co robisz

Masz 3 sekundy. Tyle daje Ci przeciętny odwiedzający zanim zdecyduje czy zostaje, czy klika wstecz. Jeśli pierwszą rzeczą jaką widzi jest „Witamy na naszej stronie internetowej" - wychodzi.

Nagłówek musi odpowiedzieć na jedno pytanie: co ta firma robi i dla kogo. „Transport kontenerowy z Gdańska do całej Europy" - jasne. „Kompleksowe rozwiązania logistyczne" - niejasne (i brzmi jak napisane przez robota).

Pod nagłówkiem: jedno zdanie rozwinięcia i przycisk akcji. „Wyślij zapytanie", „Zadzwoń teraz", „Sprawdź cennik". Nie trzy przyciski. Jeden. Ten najważniejszy.

Dane kontaktowe - widoczne od razu

To jest błąd numer jeden na stronach, które przeglądałem. Numer telefonu ukryty gdzieś na dole strony, schowany w stopce małą czcionką. Adres email wymaga przewinięcia 5 ekranów w dół.

Telefon i email powinny być w dwóch miejscach: w nagłówku strony (na górze, widoczne bez scrollowania) i w sekcji kontaktowej na dole. Na telefonie - numer klikalny, żeby od razu wybrał połączenie. To nie jest opcja, to konieczność.

Jeśli masz siedzibę - podaj adres z linkiem do Google Maps. Klienci chcą wiedzieć, czy jesteś prawdziwą firmą, nie kolejnym oszustwem w internecie. Adres fizyczny buduje zaufanie szybciej niż cokolwiek innego.

Opis usług - konkretnie, nie ogólnikowo

„Oferujemy szeroką gamę usług dopasowanych do Twoich potrzeb." Takie zdanie mogłoby być na stronie każdej firmy na świecie. Nie mówi nic. Zabiera miejsce. I sygnalizuje, że albo nie wiesz co robisz, albo nie chce Ci się tego opisać.

Zamiast tego: wymień konkretnie co robisz. „Transport całopojazdowy (FTL) na trasach Polska-Niemcy-Włochy." „Hydraulika - wymiany instalacji, usuwanie awarii, montaż ogrzewania podłogowego." „Strony internetowe dla firm - wizytówki, landing page, strony wielojęzyczne."

Każda usługa powinna mieć 2-3 zdania opisu. Co to jest, dla kogo, jaka korzyść. Nie trzeba pisać wypracowania. Klient skanuje stronę oczami, nie czyta od deski do deski.

Dowody zaufania

Wchodzisz na stronę firmy po raz pierwszy. Nie znasz ich. Nie polecił Ci ich nikt. Dlaczego masz im zaufać?

Tu pomagają: opinie klientów (najlepiej z imieniem i firmą), logo firm z którymi współpracujesz, certyfikaty, lata doświadczenia, liczba zrealizowanych projektów. Cokolwiek, co daje sygnał: „ta firma jest realna i inni jej ufają".

Nie musisz mieć 50 opinii. Trzy wystarczą. Ale muszą być konkretne. „Świetna firma, polecam" nie działa. „Strona była gotowa w 4 dni, poprawili nawet rzeczy o których nie prosiłem. Polecam" - to działa, bo jest szczegół.

Nie masz opinii? Poproś 3 ostatnich klientów. Większość się zgodzi, po prostu nikt ich wcześniej nie poprosił.

Sekcja „o mnie" albo „o firmie"

Ludzie kupują od ludzi. Szczególnie w małych firmach, gdzie właściciel jest jednocześnie szefem, handlowcem i wykonawcą. Pokaż twarz. Napisz kilka zdań o sobie - ile lat w branży, skąd jesteś, dlaczego to robisz.

Nie musi to być autobiografia. 3-4 zdania i zdjęcie. Zdjęcie realne, nie stock photo uśmiechniętego pana przy biurku. Klienci wyczuwają fałsz na kilometr.

Z moich obserwacji - strony ze zdjęciem właściciela mają wyraźnie więcej zapytań kontaktowych niż te bez. Ludzie chcą wiedzieć z kim będą rozmawiać.

Formularz kontaktowy (prosty)

Imię, email, wiadomość. Tyle. Nie 15 pól z kodem pocztowym, NIP-em i polem „skąd o nas wiesz?". Im więcej pól, tym mniej ludzi wypełnia formularz. To nie jest opinia - to potwierdzone badania UX.

Obok formularza: numer telefonu i email. Bo część ludzi woli zadzwonić, część napisać maila, a część wypełnić formularz. Daj im wybór.

Formularz musi działać. Brzmi oczywiście, ale widziałem strony gdzie formularz wysyłał wiadomości w próżnię - nikt ich nie otrzymywał, bo email był źle skonfigurowany. Testuj po wdrożeniu. Wyślij sobie wiadomość testową. Sprawdź czy dochodzi.

Techniczne minimum

Responsywność. Strona musi wyglądać dobrze na telefonie. Ponad 60% odwiedzin to mobile. Jeśli tekst jest za mały, przyciski za blisko siebie, a strona wymaga przewijania w bok - klient wychodzi.

Szybkość ładowania. Poniżej 2 sekund. Najlepiej poniżej sekundy. Google obniża pozycje stron, które ładują się wolno. A użytkownicy... po prostu nie czekają. 53% odwiedzających opuści stronę, jeśli ładuje się dłużej niż 3 sekundy.

SSL. Kłódka w pasku adresu. HTTPS zamiast HTTP. Bez tego przeglądarka pokazuje ostrzeżenie „ta strona nie jest bezpieczna". Nikt nie zostawi swoich danych na stronie, która wygląda niebezpiecznie.

Meta tagi. Tytuł strony i opis, który pokazuje się w Google. To jest pierwsze co widzi klient zanim kliknie w Twój link. „Firma XYZ - strona główna" to zmarnowana szansa. „Transport kontenerowy Gdańsk - FTL, LTL, groupage | Firma XYZ" - to mówi Google i użytkownikowi czego się spodziewać.

Najczęstsze błędy

Brak numeru telefonu na górze. Klient wchodzi z telefonu, chce zadzwonić. Musi scrollować 3 minuty, żeby znaleźć numer. Nie będzie. Wyjdzie i zadzwoni do konkurencji.

Ogólnikowe opisy usług. „Profesjonalne podejście do każdego klienta." Nic nie mówi. Nikt nie pisze „nieprofesjonalne podejście". Zamiast tego - konkret.

Niedziałający formularz. Widziałem to kilka razy. Klient pisze wiadomość, klika „wyślij", dostaje komunikat „wysłano" - ale wiadomość nigdy nie dochodzi. Firma traci klientów i nawet o tym nie wie.

Brak wezwania do działania. Strona opisuje firmę, usługi, historię. Ale nigdzie nie mówi co klient ma teraz zrobić. „Zadzwoń", „Napisz do nas", „Sprawdź cennik" - to musi być na stronie, jasno i wyraźnie, w kilku miejscach.

Strona wizytówka to nie katalog ani portfolio. To narzędzie sprzedażowe. Każdy element na niej powinien zbliżać klienta do kontaktu. Jeśli coś tego nie robi - nie powinno tam być.